| W czasie rejsu do Szwecji, w Köping, spóźnił się na statek. Postraszony groźbą, że po powrocie do macierzystego portu, władze się z nim policzą... że zostanie pozbawiony prawa pływania, a może aresztowany przez UB zdecydował się wyskoczyć ze statku w lodowate wody Bałtyku i wpław uciec do Szwecji! O tym jak daleko dopłynął nasz kapitan, na jakich wyspach życia się zatrzymał, ile mielizn przy tym pokonał pisać tu nie będę. Zapraszam do książki "Skok w wodę", która jest pamiętnikiem emigranta wzbogaconym o dużą ilość archiwalnych zdjęć i ciekawych komentarzy. Dziś, jak mówi sam Autor, odczuwa satysfakcje, że przyjął wyzwanie losu i przeszedł przez życie jak w piosence "My way" śpiewanej przez Franka Sinatrę, pokonując kolejne rafy. Książka jest do nabycia w sklepie "Wedel" 221 Bell St. Jolanta Szaniawska |