Ż Y C I E    P O L O N I I




Pasje sportowe naszej młodzieży - TENIS!
[Bożena Lech]

Nie wiem, jak to się stało, ale pierwszy raz o tenisie usłyszałam dopiero po studiach. Na studiach uprawiałam różne sporty, znałam całą masę sportowców, ale jakoś nie miałam okazji natknąć się na tenisistów. Pamiętam w pracy (szczecińskie ZETO) było nas sporo młodych ludzi tuż po studiach i wśród nich znalazła się Iza Zygmunt, tenisistka, która co jakiś czas wspominała o tym, jaki to świetny mecz tenisowy rozgrywała. Któregoś dnia zdecydowałam się, że pójdę z nią na korty i zobaczę jak się gra w tenisa. Nagle miałam rakietę w ręku i ścianę przed sobą. Iza pokazała mi parę ruchów i kazała ćwiczyć. Po krótkim czasie, a właściwie zaraz tego samego dnia, dołączyłam do niej i zagrałam pierwszy raz "w debla". Wiem, że radość i duma moja była ogromna. Reszta to już historia. Dodam tylko, że w tenisa regularnie gram do dziś.

Jakże inaczej układają się losy obecnych entuzjastów tego sportu. Przede wszystkim zaczyna się nie po studiach, a zaraz po urodzeniu. Przyczyny wzięcia rakiety do ręki bywają różne. Na ogół to już rodzice mają tę pasję i zarazem wizję dla swoich dzieci i wspólnie grają w tenisa. Ale nie tylko, często młoda osoba sama z siebie ma okazję zapoznać się z tym popularnym tutaj sportem. W Ottawie mamy sporo młodzieży pochodzenia polskiego, która robi duże postępy w tej pięknej dyscyplinie. Od pięciu lat organizuję tutaj Polonijne Turnieje Tenisowe i mam okazję obserwować rozwój naszych młodych talentów. Cieszy mnie, że młodzież chętnie bierze w nich udział. Mogą tu grać bez presji zdobywania punktów i pewnie dobrze się czują wśród "swoich" polskich kibiców. Choć zwycięstwo w naszych turniejach nie przynosi żadnych nagród, a tylko uznanie innych tenisistów, to oni chętnie tu przychodzą. Wiedzą, że wszystkie pieniądze idą na pomoc dzieciom ze Szkoły Specjalnej w Ełku, wniosek z tego, że medale nie muszą być najważniejsze. Ważne - zagrać dobry mecz!

Obecnie w sporcie tenisowym w Ottawie wysokie notowania ma kilkoro młodych Polaków. Są nimi w kolejności wiekowej: Gabriela Dąbrowska, lat 11-cie, Laura Pola lat 13-cie, Patryk Polus lat 15-cie i Radek Konsztowicz lat 18-cie. Każde z nich ma inną drogę rozwoju, ale każdemu przyświecają podobne cele, aby dojść jak najdalej na arenie krajowej, a może nawet światowej.

Tenis podobnie jak każdy inny sport wymaga oprócz talentu dużo pracy, dyscypliny, samozaparcia, czasu i pieniędzy. Oprócz zaangażowania samego zawodnika, na ogół potrzeba dużego wsparcia rodziców, tak finansowego jak i czasowego. Czas poświęcony dziecku, które ma sportową pasję zwraca się z nawiązka. Wiemy, że sport kształtuje, charakter, wymaga umiejętności godzenia obowiązków z nauką i nie pozostawia miejsca na zbytki, o które w obecnych czasach telewizji i Internetu łatwo.

W tenisie wiadomo, tak jak w każdym innym sporcie, marzeniem młodego człowieka jest zajść jak najdalej w rankingu światowym. Jeśli się nie dojdzie w nim daleko, to i tak czeka młodych atletów sporo możliwości realizacji. Ci najlepsi dostają pełne stypendia sportowe na Uniwersytetach Stanów Zjednoczonych lub Kanady, inni zaś mogą pracować jako trenerzy tegoż sportu. Cokolwiek nie wybiorą, to czas i pieniądze, jakie zostały w tenis zainwestowane na pewno były tego warte.

Oto krótkie życiorysy naszej tenisowej młodzieży napisane przez rodziców.

   Laura Pola w oczach mamy, Bożeny Poli:  

" Laura po raz pierwszy wzięła rakietkę do ręki, kiedy miała około 8 lat. Godzinami mogła sama odbijać piłkę o ścianę i wówczas było widać, że sport ten ją pasjonuje ( w przeciwieństwie do zajęć z baletu, na które jeszcze uczęszczała). Mając 9 lat pierwszy raz wzięła udział w lokalnym turnieju i bez żadnego fachowego przygotowania wygrała swój pierwszy mecz, trwający ponad 4 godziny przeciwko znanej już wtedy Petrze Januskovej. Nie było więc wyjścia i trzeba było pomyśleć o zapisaniu jej na zajęcia tenisowe. W wieku 10 lat rozpoczęła pierwsze treningi w Ottawa Athletic Club. Takie tylko zajęcia dla dzieci istniały w Ottawie w czasie zimy i były najtańszą formą nauki w tenisa. Zabawa na korcie bardzo jej się podobała. W wieku 11 lat spróbowała swoich sił i wygrała dwa prestiżowe turnieje dla dzieci poniżej 12 lat: Future Star w Toronto i Ace Cup w Burlington. W kategorii poniżej 12 lat zaznaczyła swoją obecność w ubiegłym roku na mistrzostwach prowincji Ontario wygrywając zimowe mistrzostwa Ontario w grze pojedynczej i podwójnej oraz letnie - w grze pojedynczej. Wówczas to "Tennis Canada" wybrał Laurę do reprezentacji Kanady na turniejach międzynarodowych poniżej 12 lat. Brała udział w mistrzostwach Europy we Francji, gdzie doszła do ćwierćfinału. Została zaproszona również na najważniejszy turniej tenisowy juniorów tzw. Orange Bowl w Miami. Grudzień 2002 spędziła grając w reprezentacji Kanady na Florydzie. W sierpniu 2003 po raz pierwszy miała bardzo bliski kontakt z tenisem na światowym poziomie, kiedy to została zaproszona do rozegrania meczu pokazowego na korcie centralnym, przed ćwierćfinałami w czasie AT&T Rogers Masters w Toronto. Bezpośredni kontakt z tenisistkami światowej sławy, atmosfera turnieju oraz wspólne zdjęcia zrobiły ogromne wrażenie na 13-letniej Laurze. Obecnie Laura uczęszcza na zajęcia grupowe w Rideau Tennis Club i OAC. Oprócz tego sama sobie organizuje ćwiczenia i mecze tenisowe, bo najbliższy cel - to za kilka miesięcy - zimowe mistrzostwa Ontario i Kanady poniżej 14 lat."

Laura jest jedną z nielicznych osób, które brały udział w większości Polonijnych Turniejów Tenisowych, tak gry podwójnej, jak i pojedynczej. Od paru lat jest postrachem naszych najlepszych tenisistów w grupie męskiej i oczywiście nie ma sobie równej wśród kobiet. Oprócz tenisa uczy się grac na pianinie.

   Patryk Polus, mówi mama, Edyta Polus.  

"Patryk, trzymał rakietę w ręku prawie od urodzenia" jako, że tata, Andrzej Polus jest trenerem tenisa. Tata zaczął grać z synem od 3-ciego roku życia. Jest to wcześnie jak na sport wyczynowy, więc nic dziwnego, że w wieku lat 12-tu Patryk miał sportu dosyć. Nękały go przy tym kontuzje - dało się we znaki wyczerpanie fizyczne i psychiczne. Na jakiś czas przestał grac w tenisa. Często się zdarza, że w wielu sportach wiek 12 - 14-cie lat jest przełomowy, bo decyzja kontynuacji sportu musi należeć już całkowicie do młodego człowieka. Po rocznej przerwie Patryk wrócił do tenisa. Oto jego osiągnięcia i plany według mamy Edyty:- "Był w pierwszej 10-tce w Kanadzie w grupie zawodników do 14-tu lat, w tym roku grał w turniejach 'open': wygrał 'Prezydent Cup' w Rideau Club, grał w Elmdale - przegrał w półfinale, w Hull osiągnął półfinał, w OAC również półfinał. Teraz przygotowuje się do 'National-Under 16'. Grał w Europie kilka turniejów w tym 'Tomaszewski', który jest bardzo prestiżowym turniejem Europejskim. Zdobył dużo doświadczenia grając z utalentowanymi polskimi młodzikami ".

Dodam, że w tym roku wygrał Polonijny Turniej Tenisowy Gry Pojedynczej, jaki odbył się we wrześniu w Ottawie.

   Radek Konsztowicz, opowiada mama Małgorzata Smetna-Sowa:  

"Radek gra od 5-go roku życia, a trenuje z przerwami od chyba 8-go roku. Jeśli chodzi o jego ważniejsze osiągnięcia (notowane w gazecie lokalnej i tenisowych broszurach) - był drugi w Nowej Szkocji w grupie juniorów poniżej 12-tu lat w 1995 roku. Poza tym ma niezliczoną ilość pucharów z przeróżnych turniejów. W Ottawie, w klubie Rideau wygrał "Rideau Open Tournament" w 2000 albo w 2001 roku (nie pamiętam). Trenuje raz lub dwa razy w tygodniu w klubie i często gra latem na kortach z kolegami. Koszt jest niezbyt duży. W klubie wynosi to około 800 -1000 dolarów rocznie, jeśli trenuje tylko raz w tygodniu. Teraz, kiedy 'zrobił' instruktora, będzie mógł sobie sam opłacić trening. Planuje kontynuować treningi w Burlington. To jest jego marzenie. Tenis rzadko go męczy, lubi zorganizowane, intensywne treningi i jak każdy tenisista kocha wygrywać i frustruje się (ale już coraz mniej) gdy przegrywa. Docenia LEPSZYCH!"

Radek jest również częstym uczestnikiem naszych turniejów. W tym roku pokazał klasę wygrywając z wieloma znaczącymi zawodnikami ottawskiej Polonii zajmując ostatecznie 5-te miejsce w Turnieju Gry Pojedynczej. Oprócz tenisa Radek od lat świetnie jeździ na nartach, a ostatnio jego zimową pasją jest deska. Jest instruktorem pierwszego stopnia w snowboarding. Jego jazda na desce to wirtuozeria, ma duży talent. Nie wiem, gdzie znajduje czas, ale oprócz sportu jego pasją jest muzyka, w grze na pianinie będzie zdawał egzamin do 9-tej klasy. Gratulacje Radek.

   Gabriela Dąbrowska by mother Wanda Dąbrowski.  

Gabriela właśnie wyjechała do Francji na Mistrzostwa Europy w wieku do lat 12-tu. Od kilku lat jest uczestnikiem i finalistką większości liczących się turniejów tenisowych w Ottawie i Ontario. Jej Rodzice Wanda i Jurek Dąbrowscy poświęcają dużo czasu i pieniędzy na rozwijanie pasji córki. W tym roku w naszym turnieju doszła do półfinałów. Oto parę słow. o Gabrieli od jej mamy Wandy Dąbrowskiej (w języku angielskim).
"Gabriela Dąbrowski was 7 years old when she started playing tennis. It was quite accidental, really. We had Polish friends visiting for the summer, and they went to the park up the street with a couple of old tennis racquets that Jurek and I had. We noticed that Gabriela had good timing, eye/hand coordination and seemed to take to tennis like a duck to water. So we entered her in some tennis lessons with Tony Milo, a tennis coach at the Ottawa Athletic Club. She started actively playing in tournaments when she was 9. She's now 11 years old, and is still coached by Tony. She plays competitively at the local, provincial and national level. She is currently in France, having been selected for the U12 Canadian team by Tennis Canada to play in the Open Benjamin's tennis tournament. She broke into the Under 14 category earlier this year by being a surprise finalist at the U14 Ontario Indoor Provincials. This earned her a spot at the Under 14 Nationals, where she finished in the Top 8. She is currently ranked #4 Under 14 in Ontario. Playing tennis competitively at the local, provincial and national level at her age costs around $10-$12K per year. Playing international tournaments outside Canada now will add to that figure considerably. She trains around 10 hours per week. We are very grateful for the support of her school, Westboro Academy, who help her keep up her grades while pursuing tennis. Gabriela works hard at school and on her tennis. It takes allot of discipline. She also loves other sports, especially track and field, volleyball and basketball. She enjoys cheering for the Ottawa Senators and also enjoys watching Performance Rallying with her dad."



Jak widać, z powyższych notek biograficznych naszych sportowców, niejedno jeszcze będziemy mogli usłyszeć i przeczytać na ich temat? Niewykluczone też, że zobaczymy ich na ekranach telewizorów w którymś z międzynarodowych turniejów tenisowych. Życzę im tego z całego serca. Bez względu na miejsce, które osiągną, będą na pewno mieli w nas zapalonych kibiców.

Z tenisowym pozdrowieniem.
Bożena Lech

top